darmowa dostawa od 300 zł
Darmowa dostawa już od 200 zł
14 dni za zwrot
14 dni na zwrot
Gwarancja Bezpieczeństwa
Gwarancja Bezpieczeństwa
25 lat doświadczenia
25 lat doświadczenia

TWIERDZA - F. Paul Wilson (oprawa twarda)

9788377313473

Cena sprzedaży: 30,00 zł brutto

Cena detaliczna: 49,90 zł

Wydawnictwo Vesper

Więcej informacji

wydawnictwo Vesper
Rok wydania 2020
Autor F. Paul Wilson
Tłumaczenie Marek Król
Ilość stron 436
format 140 x 205 mm
oprawa twarda
EAN 9788377313473

Opis

„Coś morduje moich ludzi”. Tak brzmi wiadomość wysłana przez nazistowskiego dowódcę stacjonującego w małym zamku wysoko w odległych, rumuńskich Karpatach. Każdej nocy niewidzialny i cichy wróg wybiera jedną ofiarę i pozostawia jej okaleczone zwłoki ku przerażeniu żołnierzy.

Kiedy do twierdzy przybywa elitarny oddział SS, naziści odkrywają w podziemiach pradawną tajemnicę. Zwracają się o pomoc do lokalnego żydowskiego badacza folkloru, by ten rzucił nieco światła na niewytłumaczalne wydarzenia. Nikt nie wie jednak, że do twierdzy zmierza ktoś jeszcze…

Bitwa się rozpoczęła: starcie między złem wcielonym stworzonym przez człowieka, a tym zbudzonym ze snu, niewyobrażalnym horrorem, którego powstrzymanie zdaje się niemożliwe.

„Twierdza” to jeden z najbardziej znanych horrorów lat osiemdziesiątych XX wieku, na którego kanwie powstał kultowy dziś film w reżyserii Michaela Manna z niezapomnianą muzyką Tangerine Dream. Nowe wydanie, w zupełnie nowym tłumaczeniu, zostało zilustrowane przez cenionego artystę Mariusza Gandzela.

Opinie

Ocena 
2020-10-20

Dla grupy dyskusyjnej i bookstagrama Fantastyka na luzie

Rok 1941. Kapitan Woermann dostaje nudne i niewdzięczne zadanie obrony przełęczy Dinu w Rumunii, z dala od linii frontu. On, bohater wojenny! Powody tego upokorzenia już po chwili stają się dla nas jasne. I w tym momencie dociera do czytelnika, że prócz klasycznej grozy znajdzie w „Twierdzy” sporo polityki wewnętrznej III Rzeszy - intrygi, krętactwo, walkę o stołki okupioną życiem innych. A w tle rozgrywający się horror zupełnie innej natury, horror milionów ludzi, których pochłonęła wojna i obozy zagłady.

„Nudne zadanie” to ostatnie, co można powiedzieć o misji Woermanna. Z początku bezpieczna i spokojna twierdza okazuje się kryć niewypowiedziane zło. Żołnierzom szybko przychodzi posmakować przerażenia, lękliwie wyczekują nadejścia nocy. Każdy normalny człowiek w tej sytuacji opuściłby stanicę, lecz twardy rozkaz trzyma niemieckie wojsko na miejscu. Dowódca jest bezsilny.

Nietrudno polubić Woermanna. To żołnierz starej daty, wierny swemu krajowi, ale wciąż honorowy. Przeciwieństwem kapitana staje się przysłany na pomoc major Kaempffer, esesman i karierowicz. Porachunki między oficerami to bardzo interesujący temat, a podłoże niechęci obu Niemców jest prozaiczne i osobiste. Obaj, choć skrajnie odmienni, służą Rzeszy z oddaniem, każdy na swój sposób. Teraz jednak muszą zacząć współpracować, mimo że jeden chętnie widziałby drugiego martwym.

Obie postaci nakreślono po mistrzowsku. Chwilami odnosiłam wrażenie, że rozwrzeszczany major jest groteskowy w swojej agresji, lecz szybko uwierzyłam w jego prawdziwość. To bestia, krwiożercza nie mniej niż zło czyhające w twierdzy. Na jego tle Woermann wydaje się nieskazitelny, a jest po prostu ludzki.

Z początku „Twierdza” zdawała mi się świetnym, rasowym horrorem – brutalne wydarzenia, przerażające rozwiązanie tajemnicy, umykającej nam, odsłaniającej się powoli, karta po karcie.

Lecz jest w niej dużo więcej.

Doskonała atmosfera grozy z początku szybko przeradza się w zwątpienie. Dziwne wydarzenia pasują do pewnego schematu i prędko zaczęłam węszyć za rozwiązaniem, logicznym wytłumaczeniem całości. A kiedy już wydawało mi się, że to rozgryzłam, autor zaskoczył mnie kompletnie nieoczekiwanym obrotem spraw, zmuszając dosłownie do zbierania szczęki z podłogi.

Wilson ma rękę do kreślenia świetnych, przygodowych postaci. Prócz wspomnianych wojskowych na uwagę zasługują Magda i jej ojciec Theodor. Ona, jedyna kobieta w szalonym świecie mężczyzn, łagodna, a jednocześnie silna. Jej przemianę obserwowałam z przyjemnością, drżąc o losy dziewczyny otoczonej wrogimi żołnierzami. Oboje, córka i ojciec, zostają wystawieni na straszliwą próbę i każde z nich stara się podjąć decyzję zgodną ze swym sumieniem. Trzeba jednak przyznać, że niejedno z nas, postawione przed takim wyborem, byłoby rozdarte…

Pod płaszczykiem horroru autor porusza w „Twierdzy” problemy rasizmu, ludzkiej godności, poświęcenia i zwątpienia. W jego tekście nie zabraknie motywów religijnych oraz mistyki. Jednak cała powieść bezsprzecznie udowadnia nam, że nie istnieją drogi na skróty, a niekiedy najlepszym, co może uczynić człowiek, jest bierność.

Choć autor odwołuje się do klasyków, do Lovecrafta, Kinga, Stokera, Howarda, robi to z pewną przewrotnością. Stare i wyeksploatowane motywy pokazuje nam na nowo, igrając z naszym poczuciem swobody, gdy trafiamy na znajome wątki. Wszystko po to, by uśpić naszą czujność, a potem nagle obnażyć fakt, że okrutnie nas oszukał.

Ja dałam się oszukać Wilsonowi. I życzyłabym sobie częściej być taką zabawką w rękach pisarza.

Czy jednak coś mi się nie podobało w powieści?
Po pierwsze wątek romantyczny, który uważam za wpleciony niepotrzebnie. Relacja rozwijała się zbyt pośpiesznie i wprowadzała zbędną ckliwość. Po drugie to chwilami nielogiczne postępowanie bohaterów, bezmyślny upór, uczynki całkiem wbrew ich charakterom. Tylko po to, by dopasować się to fabuły. Po trzecie język, prościutki, chwilami wręcz ubogi. Nie przeszkadza w odbiorze, jednak zdecydowanie nie zaliczyłabym go na plus.

Recenzja powstała dla grupy dyskusyjnej Fantastyka na luzie. Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Vesper.

Ocena 
2020-05-23

Twierdza

Kapitan Klaus Woermann wraz z podległymi mu żołnierzami stacjonuje w rumuńskiej twierdzy, która skrywa niejedną mroczną tajemnicę. Wysadzona intrygującymi krzyżami, mimo wielu wieków od jej wybudowania wciąż zachowuje doskonały wygląd. Wszystko to za sprawą okolicznych mieszkańców, którzy odpłatnie opiekują się tym miejscem. Twierdza nie posiada jednak właściciela, a fakt, kto łoży jej utrzymanie wciąż pozostaje zagadką. Każdej nocy w obrębie jej murów w niezwykle brutalny sposób giną śpiący członkowie Wehrmachtu. Wkrótce bezradny kapitan kieruje się z prośbą do swoich przełożonych o wsparcie. Czy posiłki w postaci SSmanów stawią czoła nadnaturalnej sile? Czy walka ludzkich potworów z niematerialnymi bestiami jest w ogóle możliwa?

Elementy historyczne rzadko przypadają mi do gustu w gatunkach literackich, które w zamyśle mają dostarczać rozrywki – nie wiedzy. Natomiast „Twierdza” jest całkowitym wyjątkiem od tej reguły. Osadzenie akcji w czasach trwania II Wojny Światowej nadało tej pozycji niepowtarzalnego charakteru. Zetknięcie zła ludzkiego ze złem nadrzeczywistym powoduje, że książka F. Paula Wilsona jest czymś więcej niż tylko abstrakcyjnym horrorem. Jest to powieść pełna alegorii, ukrytych znaczeń i metafor, które wywołują u czytelnika refleksje nad tym, czym tak naprawdę jest zło.

Autor prowadzi czytelnika przez meandry chciałoby się powiedzieć „ludzkich” umysłów, jednak te słowo jest dużym nadużyciem, zważając na bezwzględność nazistów. Wybranie na bohaterów książki takich, a nie innych postaci tworzy pewnego rodzaju paradoks i uświadamia ważny fakt. Poszukujemy w literaturze grozy czegoś, co nas przestraszy, oczekujemy barbarzyńskich, budzących niepokój postaci, jednak tak naprawdę zapominamy, że najgroźniejsze są potwory w ludzkiej skórze.

Wprowadzenie wątku miłosnego w obliczu śmiertelnych wydarzeń wydało mi się odrobinę niestosowne. Postać Magdy w moim odczuciu była przesadnie wyidealizowana, zbyt cnotliwa i naiwna przez co miało się poczucie, że jedyne czego jej brakuje to aureola nad głową. Do wad mogłabym dołączyć fakt, że „Twierdza” nie straszy aż tak, jakby się tego po niej oczekiwało. Sporadycznie wywołuje subtelny niepokój, trzyma w napięciu, ale po klasyce horroru spodziewałam się więcej dreszczy i strachu.

Prosty, a zarazem skomplikowany motyw walki dobra ze złem został w tej pozycji wzbogacony o elementy historyczne, które nadają jej wyjątkowości. Zło wraz z czasem nie ulega zatarciu, jest czymś, co było jest i będzie zawsze obecne, dlatego choć lektura pierwszy raz wydana została niemal 40 lat temu to nadal zadziwia są aktualnością.

Ocena 
2020-05-17

Twierdza

Dzięki rozdaniu na Opowiemci oraz uprzejmości wydawnictwa Wydawnictwo Vesper, książka " Twierdza" F. Paul Wilson trafiła w moje ręce. Teraz nastąpiła chwila na wystawienie recenzji.

Fabuła książki osadzona została w czasach II wojny światowej.
Kiedy w twierdzy ginie pierwszych dwóch żołnierzy niemieckiej armii, a ich ciała zostają odnalezione pozostali czują strach. Nazistowski dowódca Woermann, który stacjonuje w małym zamku w Romunii wysyła zaszyfrowaną depeszę " Niezbędna natychmiastowa relokacja. Coś morduje moich ludzi" Na pomoc zostaje wysłany major SS Kaempffer z oddziałem Einsatzkommando.

Woermann i Kaempffer ściągają do twierdzy żydowskiego schorowanego profesora wraz z córką, którzy mają pomóc w rozwiązaniu zagadki "kto" lub "co" morduje każdej nocy, niemieckich żołnierzy.
Do Romunii przybywa też jeszcze jedna osoba, która wyczuła przebudzenie zła.
Jest to książka o walce dobra ze złem. Niektórzy poddają się obietnicom im składanym i gubią się w którą stronę dobrze iść. W książce też rodzi się uczucie między kobietą i mężczyzną.

Książka jest napisana w formie horroru. Te ponad 430 stron bardzo wciągają, ciężko się oderwać od czytania. Polecam wszystkim, którzy są ciekawi czy rzeczywiście " coś" a może jednak " ktoś" zabija niemieckich żołnierzy w twierdzy. Czy zło znajdzie sobie drogę i pomocnika do tego, aby nadal siać spustoszenie w twierdzy, a potem i na całym świecie? Czy rodzące się uczucie okaże się prawdziwe czy złudne?

Polecam przeczytać, by dowiedzieć się co wygrywa w świecie.

Ocena 
2020-04-27

Doskonałe

Ta klasyka wśród horrorów, powstała w latach 80. XX w. I choć to literatura grozy, u mnie zamiast strachu przeważała ciekawości i dreszczyk napięcia. Po swojemu, przewrotnie napiszę, że ja tę historię odczytuję bardziej jako baśń. Osadzoną w historycznej scenerii walkę dobra i zła, pełną metafor i podtekstów. Autor sięga do symboli żydowskich, legend ale i do nazistowskiej ideologii. Cała fabuła osadzona w realiach II wojny światowej nie jest pozbawiona złych SSmanów czy nawiązywań do obozów zagłady. Ale mamy też "zombi", nadprzyrodzone moce czy magiczny miecz. Pod przykrywką horroru autor przemyca ponadczasową opowieść o ludzkich słabościach, o zatracaniu się czy nadziejach. Książka opiera się na sześciu bohaterach, reprezentujących różne poglądy, różne osobowości ale i różne światy. To bardzo sugestywnie i wyraziście stworzone postaci.
430 stron TWIERDZY, jak przypuszczałam, "weszło" w dwa dni. Przerzucałam kartki jak opętana, nie miałam pojęcia w którą stronę akcja się rozwinie, czym mnie jeszcze autor zaskoczy. Oderwać się nie mogłam, magiczna jest nie tylko treść ale też magicznie wciąga. To bez wątpienia  inny styl pisania niż znane nam współczesnie. Zdania są długie, opisy dokładne. Nie ma wulgaryzmów, język jest zwyczajny, prosty a przy tym autor nie przeciąga, nie nudzi. Polecam bardzo bo to doskonały przykład na to, że klasyka obroni się sama.
Wszem i wobec wiadomo, że @wydawnictwo_vesper jest mistrzem wśród wydawnictw jeżeli chodzi o wygląd książek (konsekwencję w doborze także). I muszę po raz milionowy i ja to zaznaczyć. Twarde obwoluty, ilustracje, tematyczne zakładki. Do tego posłowie/przedmowy. Dla mnie są bezkonkurencyjni. Kilka razy pisałam, też o tym, że książki te poszerzają moje literackie horyzonty. Pozwalają poznawać tytuły o których nigdy wcześniej nie słyszałam, nawet więcej - zawsze uważałam, że "to nie dla mnie". Z każdym kolejnym tytułem, czerpię coraz większą przyjemność z tego odkrywania.

  • 1z 1 osób uznało tą opinie za pomocną.

Napisz swoją opinię!

Napisz opinię

Produkty powiązane

Product successfully added to the product comparison!