darmowa dostawa od 300 zł
Darmowa dostawa już od 200 zł
14 dni za zwrot
14 dni na zwrot
Gwarancja Bezpieczeństwa
Gwarancja Bezpieczeństwa
25 lat doświadczenia
25 lat doświadczenia

SPRZEDALIŚMY DUSZE - Grady Hendrix (oprawa twarda)

9788377313480

Cena sprzedaży:30,00 zł brutto

Cena detaliczna: 49,90 zł

Wydawnictwo Vesper

Więcej informacji

wydawnictwoVesper
Rok wydania2020
AutorGrady Hendrix
TłumaczenieLesław Haliński
Ilość stron368
format140 x 205 mm
oprawatwarda
EAN9788377313480

Opis

Kris Pulaski, gitarzystka grająca przed laty w metalowym zespole Dürt Würk, próbuje dociec, dlaczego zespół się rozpadł, a wielką karierę zrobił tylko jeden z występujących w nim muzyków, Terry Hunt. W tym celu wyrusza w podróż po Ameryce, starając się dotrzeć do innych członków grupy, a w końcu do samego Terry’ego Hunta…

Sprzedaliśmy dusze łączy w sobie elementy horroru, thrillera oraz powieści społecznej i psychologicznej. Współczesna Ameryka ukazana jest jako rozdarta między cyniczną elitą, a masami, które dają sobą manipulować, i wyznawcami rozmaitych teorii spiskowych. W rozgrywce, jaka toczy się między bohaterami powieści, stawką są ich dusze, a także dusze kraju i świata.

Ludzie sprzedają teraz dusze za cokolwiek. Za nowego iPhone’a. Za noc z seksowną sąsiadką. Nie ma przy tym żadnych fanfar czy cyrografów podpisywanych o północy. Czasem wystarczy jednym kliknięciem wyrazić zgodę na warunki umowy licencyjnej… Ludzie na ogół nie zwracają na to uwagi… Chcą tylko mieć to czy owo. Zatem sprzedają swoje dusze…

Życie bez duszy jest życiem pustym. Zapełniamy ziemię bezdusznymi miastami, trujemy się bezduszną muzyką.

Opinie

Ocena 
2020-10-20

Dla grupy dyskusyjnej i bookstagrama Fantastyka na luzie

„Sprzedaliśmy dusze” od pierwszych zdań rozbrzmiewa ciężkimi riffami, wręcz słychać w niej echo największych nazwisk i melodii światowego metalu. To bardzo muzyczna historia, w której sporo miejsca poświęca się na opisy akordów, chwytów gitarowych, na cytaty z piosenek. Sam niepozorny, acz wciągający początek to scena, w której główna bohaterka uczy się grać swój ulubiony utwór.

Nieznajomość ciężkiej muzyki albo techniki gry na instrumentach nie będzie przeszkodą w czytaniu, przeciwnie – te fragmenty podkreślają prawdziwość świata, miłość protagonistki do jej pasji i jej marzenia o własnej legendzie. Tworzą niepowtarzalny klimat i pozwalają zanurzyć się w powieść już od pierwszych zdań.

Sama nie rozróżniam strun po nazwach ani progów na gryfie gitary, a choć lubię ostre brzmienie, nie znam wszystkich utworów wymienianych w tekście. Mimo to dostałam dokładnie to, czego oczekiwałam od tej książki – nietuzinkową rozrywkę, zaskakujące twisty i głęboką zadumę.

Powieść cechuje silnie rozwinięty motyw drogi. Bohaterka zmierza do celu, mija przeszkody i umyka niebezpieczeństwom, często doznając okrutnych krzywd fizycznych i psychicznych. Na końcu jej wyprawy czeka zadanie, do którego się narodziła.
Ale jeśli spojrzeć na jej podróż pod kątem metafizycznym, dostrzeżemy, że najwięcej zmienia się w samej Kris. Że gdzieś w środku, w pozbawionej nadziei, wątpiącej, podstarzałej kobiecie bez celu w życiu, tli się jeszcze iskra. Jej walka pokazuje nam, że zawsze jest jakiś cel, choć zwykle nie chcemy lub nie umiemy go dostrzec. I że warto ryzykować wszystko, by żyć w zgodzie ze sobą.

Dużo u Grady’ego Hendriksa rozważań o miejscu człowieka na świecie, o losie. Wszystko to podał w nieoczywisty sposób i możemy swobodnie zignorować subtelne aluzje, którymi nas raczy. Lektura i bez nich jest soczystym, emocjonalnym przeżyciem.
Autor eksploatuje również motyw szaleństwa, świetnie znany miłośnikom horroru. Często pod wpływem chorych wydarzeń bohaterowie powieści grozy wątpią we własne zdrowie psychiczne. Ale my, czytelnicy, jesteśmy od tej grozy bezpieczni, przecież ona nas nie dotyczy. A gdyby zamienić obłąkanych na ześwirowane indywidua w foliowych czapeczkach? Każdy z nas słyszał o teoriach spiskowych, prawda? Jedne są kompletnie wyssane z palca, inne mogą mieć w sobie ziarno prawdy. Hendrix zmusza nas do zastanowienia się nad nimi raz jeszcze. Co, jeśli to foliarze mają rację? Jeśli tak zwani „normalni” się mylą? W swoim tekście snuje wizję, które sprawiła, że zszokowana złapałam się za głowę, przez moment wątpiąc we własną normalność.

„Sprzedaliśmy dusze” to wielopłaszczyznowa powieść. Można ją brać dosłownie, otrzymując horror, w którym główne skrzypce gra egoizm, zdrada przyjaciół, a także globalne, mistyczne zagrożenie. Mamy tu kilka brutalnych scen, które jednak nie tyle przerażają opisem okrucieństwa, co faktem, że owo okrucieństwo człowiek jest zdolny zadać drugiemu człowiekowi… bez powodu.

Całą historię możemy odczytywać również jako metaforę. Otrzymujemy wówczas coś znacznie bardziej przerażającego od najstraszniejszego horroru – bardzo osobiste zmagania z niemocą, apatią. Czytamy o kimś, kto walczy, by się całkowicie nie złamać, by odnaleźć utracony sens życia.

W tle historii o Kris Hendrix odziera amerykański sen z kartonowych dekoracji, komentując bezmyślny konsumpcjonizm współczesnego świata. Świata, w którym idee są nic nie warte, w którym liczą się tylko pieniądze. Bezstronnie ukazuje odrażający obraz ludzkości, przeplatając takie abstrakcje jak wolność jednostki i anarchia, walka o marzenia i egoizm, uniesienie i bezmyślna agresja. Udowadnia, że granica między nimi jest cienka albo wcale jej nie ma.

Jego bohaterka gna za marzeniem, depcząc po trupach. Jej wielki sen osiągnął pułap przepowiedni, która ma ocalić tysiące istnień… a przynajmniej ona w to wierzy, tak brzmi jej usprawiedliwienie. Rzuciła wszystko na jedną kartę, by budować własną legendę, wbrew wypaleniu, wbrew przeciwnościom losu, a chwilami wbrew prawu.

Autor stworzył powieść niezwykłą. Pozornie prostą i rozrywkową, która łyka się jednym tchem. Jednocześnie „Sprzedaliśmy dusze” zawiera treść głęboką, pełną symboli i krytyki – ohydy i ludzkiej znieczulicy. Świetne wydanie wpasowujące się w rockową stylistykę dodaje całości pikanterii, a ilustracje - atmosfery.
Nie zawiodłam się na tej książce, ona jest dokładnie tym, co obiecuje.

Za egzemplarz recenzencki podziękowania dla Wydawnictwa Vesper. Recenzja powstała dla grupy i bookstagrama Fantastyka na luzie.

    Ocena 
    2020-08-03

    Polecam

    Świetnie napisana książka, czytasz i nie chcesz oderwać od niej wzroku.

    • 2z 2 osób uznało tą opinie za pomocną.

    Napisz swoją opinię!

    Napisz opinię

    Product successfully added to the product comparison!