Andrzej Wardziak to nazwisko, które miłośnikom rodzimej grozy powinno być dobrze znane. Swego czasu triumfy święciła jego dylogia o zombie: "Infekcja: Genesis" oraz "Infekcja: Exodus" . Oprócz tego ma na koncie dwie inne powieści: "Siódma dusza" oraz "Przedwieczny zew".
Andrzej Wardziak to nazwisko, które miłośnikom rodzimej grozy powinno być dobrze znane. Swego czasu triumfy święciła jego dylogia o zombie: "Infekcja: Genesis" oraz "Infekcja: Exodus" . Oprócz tego ma na koncie dwie inne powieści: "Siódma dusza" oraz "Przedwieczny zew". Wyszarpywane dobie resztki czasu poświęca na wspinanie, gry fabularne i planszowe oraz wędrówki po lasach z żoną i wiernym kompaktowym burkiem. Pasjonat tatuażu i ciężkiej muzyki, która towarzyszy mu praktycznie zawsze podczas pisania. Jest więc już pisarzem ukształtowanym o ugruntowanej pozycji, a nie obiecującym debiutantem.
"Słoneczny" to powieść grozy w pełnym tego słowa znaczeniu. Mroczna, duszna, klaustrofobiczna. Niemal cała akcja dzieje się w podczas podróży pociągiem. Tak to już czasem bywa, że samotne, nocne podróże, zwłaszcza za pośrednictwem polskich kolei, potrafią przyprawić o gęsią skórkę. Zwłaszcza jeśli przypomnimy sobie dawne czasy, czasy usypiającego, monotonnego stukotu kół, sraczkowo-brązowych firanek z logotypem PKP, brudnych przedziałów z niedziałającą klimatyzacją, upstrzonych prostackim, flamastrowym graffiti, niedomykających się drzwi, budzących grozę przejść między wagonami i jeszcze bardziej przerażających toalet w których bujanie pociągu przybierało zawsze największe natężenie? Pamiętacie to przemykanie chyłkiem obok przedziałów pełnych raczących się alkoholem (i Bóg wie czym jeszcze) młodzieńców w dresach, zapach zjadanych przez współpasażerów bułek z kiełbasą i jajek albo wrzeszczące, latające po całym pociągu dzieciaki? Albo papierosy palone w otwartym oknie na korytarzu i nieustanne przyciskanie się do szyby, gdy ktoś przechodził obok, tudzież przepychanie się obok palaczy? Jeśli ten folklor gdzieś Wam umknął to tym bardziej zachęcam do lektury, bo to na przejażdżkę takim mniej więcej środkiem lokomocji zaprasza nas autor "Słonecznego".
Sławek Szatkowski dobiega czterdziestki, lubi słuchać polskiego punka, lubi sobie wypić (ale stara się to kontrolować), pracuje jako informatyk, więc zasadniczo nikt nie wie co on właściwe zawodowo robi, jego związek to melodia przeszłości, dzieci brak, rodzice mieszkają daleko i w zasadzie dzielą ich nie tylko kilometry, ale i typowa dla naszych czasów bariera o podłożu mentalnym. No ale ojciec choruje, być może poważnie, wypadałoby go odwiedzić. Jego podróż rozpoczyna się w ciemnościach, zimnie i ciszy na niemal opustoszałym dworcu, a potem Sławek wsiada w pociąg i jedzie. Tyle, że ta podróż od początku przybiera dziwny kierunek. A z każdym pokonanym kilometrem robi się coraz gorzej...Wczesna pora, stare wagony, długie korytarze i nieuprzejma kelnerka w warsie nie poprawiają mu nastroju. W przedziale, gdzie wkrótce daje o sobie znać zmęczenie, dręczą go dziwne sny, wracają przykre wspomnienia. Aby je odegnać, rozpoczyna wędrówkę między wagonami, obserwując innych pasażerów. Gdy zaczyna nawiązywać z nimi kontakt, sprawy przybierają nieoczekiwany obrót. Każda upływająca minuta, każdy przejechany kilometr, precyzyjnie odmierzane monotonnym stukotem kół pędzącego w mroku pociągu, przybliżają Sławka do odkrycia upiornej tajemnicy, której korzenie tkwią w bolesnym wydarzeniu z przeszłości.
TOM 3."Opowieści podróżnicze" - trzeci tom zawierający najlepsze opowiadania mistrza amerykańskiej literatury - Edgara Allana Poe, w klasycznych przedwojennych tłumaczeniach, opatrzonych ilustracjami Harry'ego Clarke'a.
Niewielkie miasteczko Zephyr w stanie Alabama w Stanach Zjednoczonych, lata 60. XX wieku. Pewnego marcowego ranka jedenastoletni Cory Mackenson wraz z ojcem są świadkami tajemniczego wypadku: w głąb jeziora stacza się samochód, wewnątrz którego znajdują się zmasakrowane zwłoki nieznajomego mężczyzny. Miejscowy szeryf nie potrafi rozwikłać zagadki okrutnej zbrodni, nie znajduje żadnych śladów morde
„Jaka była najgorsza rzecz, jaką kiedykolwiek zrobiłeś?” Stany Zjednoczone, lata siedemdziesiąte XX wieku. W Milburn, niewielkim miasteczku w stanie Nowy Jork, działa Stowarzyszenie Chowder. Tworzy je grupa starszych panów, przyjaciół, którzy spotykają się, by opowiadać sobie historie – niektóre prawdziwie, inne zmyślone, wszystkie przerażające.
Planeta oznaczona symbolem LV178, znana jako Nowy Galveston, była terraformowana przez ludzi, którzy znali się na tej robocie. Niestety, po paśmie sukcesów: budowie trzech miast i okolicznej infrastruktury, pojawiła się przeszkoda nie do pokonania – rozprzestrzeniające się toksyczne piaski uniemożliwiające budowę kolejnego miasta.
Stare Miasto to niepokojące miejsce, pełne wąskich, niebezpiecznych uliczek i rozpadających się budynków. Zamieszkują je tylko najbardziej zdesperowani, biedni, pozbawieni nadziei ludzie. W sercu starego Miasta stoi szpital psychiatryczny, w którego murach rozchodzą się krzyki zapomnianych przez świat, potępionych dusz.
Kapitan Woodrow Call – za młodu wspólnik Gusa McCrae i strażnik Teksasu – został łowcą nagród i właśnie zlecono mu wytropienie groźnego meksykańskiego bandyty. W wyprawie towarzyszy mu mieszczuch ze Wschodniego Wybrzeża, niezbyt rozgarnięty zastępca szeryfa i jeden z ostatnich członków ekipy Kapeluszników, niejaki Ślepki Parker, ożeniony z Loreną, dawną kochanką Gusa.
Podczas długiego i niebezpie
Od czasów świetności cywilizacji człowieka upłynęły miliony lat. Ziemia uległa przeobrażeniu, zwierzęta i rośliny wyewoluowały w niezwykłe formy, a większość ludzi opuściła swe dotychczasowe siedziby, by uciec w nieznane przed zbliżającą się i nieodwracalną katastrofą.
"Złota era horroru" czyli lata 70 i 80 XX wieku obrodziły świetne w powieści grozy, które z racji uwarunkowań geopolitycznych nie zostały w latach swojej świetności wydane w Polsce.
Od dramatycznych wydarzeń w kolonii karnej na Fiorinie 161 minęło prawie dwieście lat, niebezpieczeństwo ze strony obcych zniknęło i ludzkość odetchnęła z ulgą.
Fascynująca opowieść szkockiego neoromantyka i autora wielu książek przygodowych o dwoistości ludzkiej natury. Ceniony londyński lekarz Henry Jekyll uważa, że każdy nosi w sobie dwa przeciwstawne charaktery: jawną prawość i dobroć oraz skrywane zło, agresję i dążenie do destrukcji.
„Szlak umrzyka” to, mimo że napisany jako trzeci w kolejności, chronologicznie pierwszy tom epickiej teatrologii o Dzikim Zachodzie. Przedstawione tu wydarzenia opowiadają genezę przyjaźni dwójki bohaterów bestsellerowego „Na południe od Brazos”: Augustusa McCrae i Woodrowa Calla, oraz jak ten pierwszy odnalazł miłość swojego życia, a drugi – matkę swego jedynego syna. Jest rok 1842. Gus i Call –
„Pan Ciemności” opowiada historię żyjącego na przełomie XVI i XVII wieku angielskiego korsarza Andrew Battella, który ujęty i zniewolony przez Portugalczyków, przez ponad 20 lat służył im jako pilot morski, żołnierz, negocjator i tłumacz. Walczący o odzyskanie wolności bohater mierzy się nieustannie z przeciwnościami losu. Dzień po dniu i rok po roku przesiąka rzeczywistością jakże odmienną od cyw
Matka usiłująca zapomnieć o krwawej przeszłości.Syn starający się podążyć ścieżką wojownika.Ojciec niedostrzegający niebezpieczeństwa grożącego im wszystkim.Czy rodzina Matsuda znajdzie siły, by obronić swoje Imperium, gdy wichry wojny dotrą na ich terytorium?
Dolnośląska prowincja w pierwszych latach XXI wieku. Poniemieckie miasteczka więdną w posępnym cieniu Gór Sowich. Tutaj ludzie umierają na życie. Może to coś w wodzie, albo w powietrzu? Dawnych mieszkańców tych okolic wyrwano z korzeniami, a trzecie pokolenie polskich przesiedleńców wciąż niepewnie bada niegościnny grunt. Bardziej przypominają w tym chwasty niż ludzi. Najmłodsze z latorośli muszą
Szanujemy Twoją prywatność
Używamy plików cookie, aby zapewnić prawidłowe działanie strony,
analizować ruch i personalizować treści.
Polityka Prywatności
NiezbędneWymagane do działania strony (koszyk, logowanie, bezpieczeństwo)
AnalityczneGoogle Analytics – pomagają zrozumieć, jak użytkownicy korzystają ze strony