„Największą opowieść grozy wszech czasów rozpoczyna przypadkowe znalezienie szczątków od wieków spoczywających w niezakłóconym spokoju. Opowieść Piekielny lód ujrzała światło dzienne w niemal identyczny sposób, tyle że w dramatycznych okolicznościach. Zamiast pod lodem Antarktydy spoczywała w czeluściach magazynu Houghton Library w Uniwersytecie Harvarda i nie natrafiono na nią w wyniku anomalii magnetycznej, lecz za sprawą wiersza tekstu w liście i enigmatycznego wpisu katalogowego. Pozostawała niezauważona nie przez dwadzieścia milionów lat, a od sześciu dziesięcioleci, tyle jednak wystarczyło, by poszła w zapomnienie. Nie przypominała też pozaziemskiego pojazdu kosmicznego, tylko leżała w wypełnionym dziesiątkami tekturowych teczek kartonie z ledwie widoczną nalepką wskazującą, że zawiera on większość twórczości Johna W. Campbella Juniora oraz Dona A. Stuarta, którzy, co za traf, byli tą samą osobą”. - wyimek z przedmowy
Jamie Gray pracuje jako „dowozicielator”, czyli dostawca jedzenia, którą z powodu pandemii COVID-19 uwięzieni w swoich domach mieszkańcy Nowego Jorku zamawiają za pomocą popularnej aplikacji. Praca jest nudna i powtarzalna, znacznie poniżej ambicji Jamiego. Całe jego życie zmieni się z chwilą, kiedy dostarczy posiłek dawnemu znajomemu ze studiów. Tom pracuje w organizacji pozarządowej zajmującej s
W dniu swoich 75. urodzin John Perry zrobił dwie rzeczy: najpierw odwiedził grób swojej żony, a potem wstąpił do armii.
Ludzkość znalazła drogę do międzygwiezdnej przestrzeni – to ta dobra wiadomość. Zła wiadomość jest taka, że w kosmosie istnieje niewiele nadających się do zamieszkania planet, za to aż roi się tam od obcych, którzy chcą o nie walczyć. Wychodzi na to, że wszechświat jest dla czło
Mars został w pełni sterraformowany. Genetycznie zmodyfikowane rośliny i zwierzęta żyją przy nowo wybudowanych kanałach wodnych i wciąż młodych, burzliwych morzach. Mars jest też politycznie niezależny, to odważny i tętniący życiem nowy świat.
Większość spośród Pierwszej Setki już nie żyje. Ci, którzy pozostali, są dla marsjańskiej młodzieży niczym chodzące mity.
Tymczasem Ziemia przechodzi kryz
Od przybycia pierwszych kolonistów minęło kilkadziesiąt lat. Dorosło już pierwsze pokolenie dzieci narodzonych na Marsie. Przemiana niegościnnej planety w świat podobny do Ziemi dopiero się jednak rozpoczęła. Powierzchnię Marsa zaczynają pokrywać porosty, atmosfera staje się zdatna do oddychania, tworzą się pierwsze zbiorniki wodne… Wśród kolonistów jednakże wciąż trwają spory – są grupy, które ch